English
     
Premium family site
Welcome
My name is Alicja Agata Jabłońska and I started this site.
This site was created using MyHeritage.com. This is a great system that allows anyone like you and me to create a private site for their family, build their family tree and share family photos. If you have any comments or feedback about this site, please click here to contact me.
Our family tree is posted online on this site! There are 1297 names in our family site. The earliest event is the birth of Marcin Bernatowicz (1734). The most recent event is the death of Krystyna Karpińska (Dec 20 2009).
The site was last updated on May 16 2012, and it currently has 19 registered member(s). If you wish to become a member too, please click here.   Enjoy!

Go to family tree

Go to family photos
Family news
May 16, 2012

Jerzy Zareba joined another family site: The Great Family Tree
Apr 19, 2012

Marcin Szukany updated his profile.
Apr 16, 2012

Jerzy Zareba joined another family site: Pytlarczyk Web Site
Apr 07, 2012

Jerzy Zareba updated his profile.
Apr 05, 2012

Krzysztof Zięcina joined another family site: Witryna rodzinna
Mar 24, 2012

Jerzy Zareba joined another family site: drzewo Basi Filipak Web Site
Mar 21, 2012

Jerzy Zareba joined another family site: Jędrzycka Web Site
Mar 17, 2012

Krzysztof Zięcina joined another family site: Paziewski
Mar 16, 2012

Krzysztof Zięcina joined another family site: Blachnio Wojciech
Mar 13, 2012

Krzysztof Zięcina joined another family site: Witryna rodzinna (Bliscy)
Feb 08, 2012

Krzysztof Zięcina joined another family site: The Kaczynski Family Web Site
Jan 16, 2012

Jerzy Zareba joined another family site: Ulężałka Web Site
Jan 12, 2012

Jerzy Zareba joined another family site: Zuchniak Web Site
Dec 17, 2011

Krzysztof Zięcina joined another family site: knor Web Site
Dec 14, 2011

Jerzy Zareba updated his profile.
Dec 01, 2011

Jerzy Zareba joined another family site: WERTELECKA Web Site
Nov 29, 2011

Jerzy Zareba joined the site.
Nov 01, 2011

Krzysztof Zięcina joined another family site: Paziewska Web Site
Oct 25, 2011

Krzysztof Zięcina updated his profile.
Oct 08, 2011

Krzysztof Zięcina joined another family site: Witryna rodzinna (Bliscy)
Oct 06, 2011

Krzysztof Zięcina joined another family site: Krawczyk Web Site
Sep 19, 2011

Krzysztof Zięcina joined another family site: koperek Web Site
Sep 18, 2011

Krzysztof Zięcina joined another family site: Bernat Web Site
Sep 09, 2011

Krzysztof Zięcina joined another family site: Haczyk Web Site
Aug 27, 2011

Krzysztof Zięcina joined another family site: Witryna rodzinna
July 29, 2011

Krzysztof Zięcina joined another family site: Francis and Gertrude Uelmen Family Web Site
July 28, 2011

Krzysztof Zięcina joined another family site: Doliwa Web Site
June 22, 2011

Krzysztof Zięcina joined another family site: okrasa Web Site
 
View older news
News articles
Other:Krótka historia 8 Szkoły Pilotażu RAF/Short history of RAF 8 FTS
Posted by: Krzysztof Zięcina on Sep 30 2010 07:27

Short history of RAF 8 FTS

Formed on 1 January 1936 at Montrose in No 23 Group, it was transferred to No 21 Group on 1 January 1939 and was renamed No 8 Service Flying Training School on 3 September 1939. It was equipped with Harts and Oxfords for both single and multi-engined training but on 24 June 1940 it re-classified as a single-engined (Group 1) school. It disbanded into No 2 Flying Instructors School on 25 March 1942 and its role was taken over by No 41 SFTS.

It was reformed at Dalcross in No 23 Group on 1 May 1951 as a result of the expansion brought about by the Korean War, equipped with Oxfords. A month later, on 1 June, it was renamed No 8 Advanced Flying School and in October 1952 was operating 64 Oxfords, I Tiger Moth and 5 Chipmunks. It disbanded on 1 December 1953.

Its final incarnation began on 1 June 1954 when No 203 Advanced Flying School at Driffield was redesignated. Equipped with Meteors initially, Provosts and Vampires were added later, before it moved to Swinderby on 22 August 1955. The school disbanded on 19 March 1964.

0 Comments|0 Views|View full article

Family stories:REZERWOWA ESKADRA ROZPOZNAWCZA SPL Dęblin
Posted by: Krzysztof Zięcina on Sep 28 2010 04:14

REZERWOWA ESKADRA ROZPOZNAWCZA SPL Dęblin.

W nocy z 6 na 7.09.1939 ewakuowany z Dęblina kpt.obs.Maksymilian Brzozowski (był wykładowcą w SPL Dęblin), otrzymuje na lotnisku Żyrzyn (za pośrednictwem płk. Wiedena) rozkaz Nacz. D-cy Lotnictwa, by zorganizował eskadrę rezerwową. Miały ją tworzyć przeszkolone załogi, które będą uzupełniały stany jednostek frontowych.
Personel latający miał się rekrutować z podchorążych, KTÓRZY W TRYBIE PRZYSPIESZONYM ukończyli 2-letni program Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. Kadrę załóg miało tworzyć pierwszych 10 lokat z Eskadry Szkolnej Obserwatorów Nr4 oraz Eskadry Ćwiczebnej Pilotażu Nr3 SPL.
Strzelców (samolotowych) miano doraźnie wybierać spośród podchorążych-obserwatorów lub chętnych z personelu technicznego, posiadających odpowiednie kwalifikacje.

Powstała więc Rezerwowa Eskadra Rozpoznawcza.

Dowódca eskadry: kpt.obs. M.Brzozowski

Obserwatorzy: pchor.pchor. Antoni Banachowicz, Władysław Cehak, EDWARD CHORĄŻY, Wiktor Dobrzański, Alojzy Dreja, Stefan Gaweł, Jan Jozepajt, Gerard Kunowski, Bronisław Kuźniar, Józef Mika – czyli wszyscy z XIII promocji.

Piloci: pchor. pchor. Franciszek Bernatowicz, Czesław Daszuta, Kazimierz Dolicher, Bolesław Klecha, Włodzimierz Łomski, Jan Matuszkiewicz, Kazimierz Stankiewicz, Konrad Stembrowicz, Jerzy Zbierzchowski, plut.plut. inst.. Jan Kowalski, Henryk Pietrzak, Leonard Pruski.

Etatowy stan eskadry: tu kłopot.
Niby 7 sztuk PZL P-23A „Karaś”, ale wedle niektórych źródeł 9 lub 10 (chociaż tyle dobrego, że wszyscy są zgodni, że w tej eskadrze były tylko P-23A).

Polski lekki bombowiec i samolot rozpoznawczy PZL-P23A „Karaś”

Od razu o losach tych samolotów, choć to łamie chronologię (i wcale nie jest takie pewno-jednoznaczne):
1 - uszkodzony w walce z Me-109. Lądował przymusowo niszcząc wrogi samolot serią k.m.ów
2- zestrzelony przez Me-109 nad m.Brody
3- zestrzelony przez Me-109 nad m.Brody
4 - ewakuowany do Rumunii.
5 - ewakuowany do Rumunii.
6 - ewakuowany do Rumunii.
7 - ewakuowany do Rumunii.
8 - otrzymany z uzupełnień. Los nieustalony.
Dodatkowo:
Ponoć dwa Karasie wylądowały w 1939 roku na terenie radzieckim w niewyjaśnionych okolicznościach. W 1940 roku obok Łosia i Lublin R XIII pokazywano je jako zdobycz wojenną w Kijowie. Dalsze losy - nieznane.

Personel został zakwaterowany w pobliżu lotniska w budynkach folwarku Żyrzyn. Po ukończeniu organizacji jednostki (przy okazji wcielono kilka brygad mechaników z ewakuowanego CWL1), kpt. Brzozowski otrzymał rozkaz odlotu na lotnisko Wielick k. Kowla.


10 września
Niemieckie bombowce atakują z lotu niskiego szosę Warszawa-Puławy. Zapalają pobliską wieś Żyrzyn. Lotnisko Żyrzyn jest dobrze maskowane i nie zostaje zbombardowane.
Po południu – start eskadry do Wielicka.
Lądowanie – z trudem: lotnisko w Wielicku przepełnione samolotami.
Kpt. Brzozowski z kłopotami zakwaterowuje personel. Decyduje się jak najszybciej zmienić lotnisko z uwagi na możliwość zbombardowania: ciągle lądujące i startujące samoloty umożliwiają rozpoznanie mimo względnie dobrego maskowania.

11 września
Załoga w składzie: kpt.obs. Brzozowski, pchor.pil. Bernatowicz i pchor.obs.strz. Kuźniar leci przed południem na wyszukanie przyszłego lotniska eskadry. W czasie lotu samotnego Karasia atakuje Me-109, który w wyniku starcia zostaje zestrzelony przez pchor. Kuźniara (wedle wspomnień A.Dreji). Karaś uszkodzony – pilot musi lądować. Samolot ulega rozbiciu. Pchor. Kuźniar doznaje poważnej kontuzji kręgosłupa (w przyszłości uniemożliwi mu to latanie). Kpt. Brzozowski też kontuzjowany – lecz lżej. Tylko pilot Bernatowicz wychodzi z tej utarczki z w miarę lekkimi obrażeniami.

Eskadra bazuje w Wielicku do 13 września – nie wykonuje żadnych lotów, zajmuje się obsługą i utrzymaniem w pełnej gotowości Karasi.

Niemiecki samolot myśliwski Messerschmitt Me-109


14 września
w południe d-ca eskadry otrzymuje rozkaz przesunięcia jednostki do rej. Stanisławowa. Start ok. godz.15.00. Przelatując nad m. Brody eskadra zostaje zaatakowana przez niemieckie myśliwce (zaciekły niemiecki atak na zgromadzone na stacji kol. transporty materiałów pędnych i sprzętu).
W wyniku ataku Messerschmittów dwa Karasie zostają zestrzelone: załoga pchor.obs. Mika, pchor.pil. Włodzimierz Łomski i Jan Matuszkiewicz ginie, druga załoga – pchor. obs. Cehak, plut.pil. Leonard Pruski i pchor.obs.strz. ??? – mimo pożaru samolotu ląduje w przygodnym terenie.
Ranny obserwator zostaje wyciągnięty z płonącego samolotu przez plut. Pruskiego i odwieziony do szpitala w Tarnopolu.
Załogi pchor. pochr.obs. Banachowicz i Dreji ostrzeliwują się i wychodzą cało z opresji. Tak samo, jak trzy pozostałe Karasie, które omija ogień z Messerschmittów. Cała piątka eskadry ląduje bez dalszych przygód na zrytym bombami lotnisku w Stanisławowie.

15 września
nadchodzi kolejny rozkaz odlotu na lądowisko Nowosiółek k. Zaleszczyk. Tu kpt. Brzozowski przez następne dwa dni oczekuje na rozkazy.

17 września
kpt. Brzozowski rano otrzymuje rozkaz odlotu do Rumunii, gdzie „podchorążowie mają otrzymać nowoczesny sprzęt lotniczy z Anglii i Francji, by wrócić do Polski i kontynuować walkę”.
Cztery Karasie Rezerwowej Eskadry Rozpoznawczej SPL Dęblin startują biorąc kurs na Czerniowice w Rumunii.
PIĄTA MASZYNA PCHOR.OBS. EDWARDA CHORĄŻEGO ZOSTAJE NA MIEJSCU NA SKUTEK AWARII…

Relacja Fw. Wolfganga Kocha z I./ZG 2 z lotu 14 września 1939

Poniższa relacja dotyczy lotu bojowego, który wykonała I./ZG 2 14 września 1939 r. w czasie 15.20-17.30. Lot ten wykonało 7 Bf-109D z klucza sztabowego i 1. Staffel. Start nastąpił po zrzuceniu na lotnisku w Dębicy, gdzie stacjonowała jednostka, przez He-111P ze Stabsstaffel/KG 55, meldunku o odkryciu dużej ilości polskich samolotów na lotnisku w Brodach. W locie bojowym wzięli udział: dowódca Hptm. Johannes Gentzen, Lt. Hartwig-Bonnies Domeier, Ofw. Heilmeyer, Uffz. Fischer, Fw. Wolfgang Koch, Uffz. Georg Schuch oraz Fw.d.Res. Wolfgang Brachs. Na południe od miasta Brody jednostka napotkała dużą formację polskich Karasi zmierzających z Wielicka do Stanisławowa. Było to siedem maszyn z Rezerwowej Eskadry Rozpoznawczej SPL Dęblin oraz około dziesięć z Eskadry Ćwiczebnej Pilotażu Nr 3 SPL Dęblin. Niemieccy piloci zgłosili zestrzelenie aż 14 maszyn, z czego oficjalnie zaliczono im osiem. Fw. Koch zgłosił zestrzelenie dwóch maszyn, które nie zostały jednak uznane. Podczas walki został on trafiony przez strzelca pokładowego zaatakowanego Karasia i był zmuszony lądować na brzuchu na uszkodzonym samolocie na północny-wschód od Garwolina. Po lądowaniu porzucił swojego Bf-109D WNr 507. Ranny pilot powrócił do jednostki dopiero około 5 października i wtedy to też zdał poniższą relację.
Rezerwowa Eskadra Rozpoznawcza straciła 2 P.23A.. Załoga w składzie: pchor. Józef Mika, pil. pchor. Włodzimierz Łomski, strz.sam. pchor. Jan Matuszkiewicz poległa. Drugi Karaś z załogą obs. pchor. Władysław Cehak, pil. plut. Leonard Pruski (nazwisko strz.sam. nie jest znane) na pokładzie został doszczętnie rozbity podczas próby przymusowego lądowania, na skutek czego obserwator odniósł rany. Brak informacji nie pozwala na ustalenie strat Eskadry Ćwiczebnej Pilotażu.

Zestrzeliłem pierwszą polską maszynę bombową i znalazłem się za drugą rozpoczynając pościg. Facet strzelał jak szalony, ale ja nie dałem się wyprowadzić z równowagi i trzymałem się go twardo. Kiedy tylko dostatecznie się zbliżyłem, nacisnąłem na spust moich karabinów maszynowych. Seria trafiła. W tej samej chwili jednak moja maszyna też dostała i miałem pełne ręce roboty. Dostałem trafienie w kabinę, w oku znalazły się odłamki szkła oślepiające mnie na kilka sekund, a co gorsze poczułem gorąco za plecami. Dostałem w zbiornik - gruchot się pali. Masz ci los! Trzeba wysiadać! Dziwne, jaki spokój ogarnia w takiej chwili. Ułożyłem wszystko na sobie, sięgnąłem po pistolet, poprawiłem szelki spadochronu, aby jak najszybciej móc się z nich uwolnić po lądowaniu. Tymczasem za mną robiło się coraz goręcej i byłem pewien, że po odrzuceniu osłony kabiny powstanie przeciąg, który spowoduje szybki rozwój pożaru. W dole rozciąga się las, ale pomiędzy drzewami widać coś przypominającego łąkę, doskonałe miejsce do lądowania. Bezpiecznie sprowadzam maszynę w dół, wyskakuję z kabiny tak szybko, jak tylko możliwe, i oddaje cztery strzały w silnik, żeby samolot porządnie zaczął się palić i nie wpadł w ręce Polakom.

0 Comments|1 View|View full article
Wednesday, May 30 2012
May 2012
SMTWTFS
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031
Visits
0000419
 
Loading...
Loading...